Trwa walka państw, w której my także musimy uczestniczyć – ogłosił Michał Sołowow, jeden z najbogatszych Polaków, w trakcie debaty „Pulsu Biznesu”. »
Kategoria tematyczna: Praca i zarobki
Ile zarabia Biegły Rewident
Witam, szukam ciekawego i dochodowego zawodu. Czy wiecie, ile może zarabiać Biegły Rewident?
Najlepsza wypowiedź:
|
|
Witam serdecznie jestem na początku drogi tego mało znanego zawodu i przede wszystkim kieruje sie zarobkami oraz niestety "znajomościami" bez których nie ma jak zabardzo funkcjonować. Nie ukrywam że w mojej rodzinie pracują biegli, można powiedzieć ze to rodzinna profesja i tylko dlatego zdecydowałem się na taka ścieżke zawodową, która jest cieżka ale daje perspektywy oraz możliwość rozwoju w moim przekonaniu. Z informacji jakie posiadam i z jakim mam do czynienia "środowiskiem" , biegły zarabia średnio od 220 tys do 250 tys zł rocznie, są to biegli z doświadczeniem średnio 12-15 letnim w branży.
Pozdrawiam |
|---|
Pozostałe wypowiedzi
|
|
Gość
Ja jestem początkującym biegłym rewidentem. Postanowiłem pracować na własny rachunek wespól z innym biegłym tworząc spółkę. No cóż, mimo, że to Warszawa zarobki są bardzo mierne. Moje przychody za pierwsze półrocze nie przekraczają 45 tys zł. No ale co robić w drugim pólroczu?
Prawda jest taka, że wielcy panowie profesorowie zarządzający całą branżą spowodowali, że dla ludzi niezależnych nie ma w tym zawodzie miejsca. Wielka czwórka zagarnęła prawie wszystko. Ceny badań są bardzo małe. W zasadzie, lepiej dzisiaj być głównym księgowym przeciętnej firmy w Warszawie - tam zarabia się nawet do 10 tys zł. Pracy biegłego nikt nie docenia, bo tak naprawdę wykonujemy coś co nikomu nie jest potrzebne. Niezależność, o której pisze KIBR i organizacje międzynarodowe jest fikcyjna!!!! My przecież działamy jako przedsiębiorcy, więc gzie tu niezależność. A z czego ja będę żył w przyszłym roku. Biegli muszą nisko kłaniać się właścicielom aby mieć z czego żyć. Środowisko biegłych jest obecnie tak zaszczute, że nikt nic nie robi ani - broń boże mówi - zaraz mogłoby się zdarzyć, że zostanie się na lodzie. Po utracie uprawnień nie można nic robić, nawet założyć biura rachunkowego. Ciągłe informacje o kontrolach, etyce, obowiązkowych szkoleniach - tylko kiedy biegły ma to robić i za jakie pieniądze. Już teraz na czysto mam jakieś 1700 zł. (tak jeden tysiąc siedemset złotych miesięcznie). Jak mogę pozwolić sobie na szkolenia, np z MSR-ów. Branżą zarządza kilku starych z PRL-u ludzi. |
|---|---|
|
|
|
|
|
Gość
Płacimy składki członkowskie i z tytułu nadzoru. Pieniądze nie wiem na co są przeznaczone. Chyba na wypłaty za posiedzenia kilku stetryczałych profesorków. Tak są to miliony złotych a biegli z tego nic nie mają. Płacą KIBRowi za to, aby ten przyszedł ich kontrolować i nałożyć karę, bo w dokumentacji rewizyjnej będzie brakować jakiegoś papierka.
Ten zawód nie jest powszechnie znany, więc nie można zainteresować nikogo - nie jest to temat nośny. Zarówno posłów - w ministerstwie finansów siedzi kilka ludzi, którzy sami narzucają zasady rachunkowości i obowiązki biegłych - jak i prasy to nie interesuje bo ludzie nie wiedzą o tym zawodzie nic. Biegli nie mają na kogo liczyć. Nikt nie może wyartykułować swych problemów - bo boi się o uprawnienia. Ostatni przeszła ustawa bubel. Same obowiązki biegłych - żadnych tak naprawdę praw. W gronie biegłych jest sporo ludzi, którzy nigdy nie byli nawet biegłymi księgowymi. Są to byli inspektorzy MON, MSW i innych służb. Tak ten zawód tworzono i przez takich ludzi. Do dziś to pokutuje. Jeśli ktoś chce być biegłym rewidentem to od razu do wielkiej czwórki po studiach - no i trzeba tam być ślepo posłusznym barankiem (słyszałam, że bywają naciski na młodych biegłych, aby podpisywali, mimo, że są przeciw). Jeżeli zaczniesz robić biegłego na własną rękę, a później pracować w tym zawodzie, to lepiej zarabiają ludzie sprzątający - np ci co myją okna wieżowców. Obecna sytuacja jest taka, że kontrolujesz kogoś kto zarabia 2-3 razy więcej od |
|
|
|
|
|
Gość
Witam serdecznie jestem na początku drogi tego mało znanego zawodu i przede wszystkim kieruje sie zarobkami oraz niestety "znajomościami" bez których nie ma jak zabardzo funkcjonować. Nie ukrywam że w mojej rodzinie pracują biegli, można powiedzieć ze to rodzinna profesja i tylko dlatego zdecydowałem się na taka ścieżke zawodową, która jest cieżka ale daje perspektywy oraz możliwość rozwoju w moim przekonaniu. Z informacji jakie posiadam i z jakim mam do czynienia "środowiskiem" , biegły zarabia średnio od 220 tys do 250 tys zł rocznie, są to biegli z doświadczeniem średnio 12-15 letnim w branży. Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
Gość
Ostatnio - przykro to stwierdzić - zobaczyłem na stronie www.kibr.org.pl sprawozdania finansowe KIBR za kilka ostatnich lat.
Ze zdumieniem stwierdziłem, że ktoś robi ze mnie totalnego idiotę!!! Otóż środowisko biegłych zamieszcza na swej oficjalnej stronie kilka kartek (nawet nie podpisanych przez odpowiednie osoby), które nazywa "sprawozdaniem finansowym". Ci ludzie nie wiedzą, że sprawozdanie finansowe składa się z: - wstępu - bilansu - rachunku zysków i strat - rachunku przepływów pieniężnych - zestawienia zmian w kapitałach - informacji dodatkowych. Panowie - klika kilku środowisk akademickich i "big4" - nie raczyła przedstawić kompletnego sprawozdania finansowego. Musiałaby bowiem ujawnić na co przeznaczono 17 milionów przychodów (ze składek biegłych i opłat z tytułu nadzoru). W pozycji wynagrodzenie widnieje kwota 6 milionów złotych dalsze to 2 lub 3 miliony za usługi (pewnie jakieś zlecenia nikomu nie potrzebne a realizowane przez profesorków cwaniaczków-którzy nigdy nie badali a uczą i kontrolują w tym zakresie). Pytam więc - Panie Prezesie Kęsik - jak można dopuścić, aby samorząd biegłych rewidentów robił taką kompromitację. Domagam się przejrzystości finansowej - w imię etyki wszystkich biegłych rewidentów. Panie Prezesie Kęsik - proszę zamieścić całą informację dodatkową, z której będzie wynikało na co Izba wydaje środki swych członków. Domagam się opublikowania opinii i raportu biegłego rewidenta, który was badał - bo chyba taki obowiązek macie. |
|
|
|
|
|
Gość
W imię solidarności wąskiego kręgu środowiska doprowadzono do sytuacji, że nikt w Polsce nie chce uprawiać tego zawodu. Izba nie realizuje podstawowego swego zadania - według statutu - promowanie tego zawodu.
Dam przykład - Izba powinna współpracować z organizacjami społecznymi - gdzie ludziom wyjaśniono by, że biegły rewident to ich przyjaciel. To on może zaręczyć im, że ich pracodawca odprowadza za nich składki ZUS. Jakże często te informacje są ukrywane a pracownicy oszukiwani. Biegli rewidenci to zawód zaufania publicznego - nie służy jedynie zarządom i inwestorom ale również zwykły zjadaczom chleba. Mając takie przychody można by chyba wypromować szczytne cele naszego zawodu. Brak jednak jest ku temu woli. Lepiej przeznaczyć te pieniądze dla biegłych kontrolerów, którzy gnębić będą biegłych, za bzdurne rzeczy (proszę zapoznać się z tym co zawierają standardy do badania). Czysta teoria bez praktycznego zastosowania. To nie małe kancelarie zawaliły, lecz Big4 kiedy nie wykryto (a może celowo...) przekrętów - na nic zdały się wypociny WIELKICH TEORETYKÓW (zmiłuj się Panie). Róbcie tak dalej a pozostaną jedynie emerytowanie biegli, byli mundurowi kontrolerzy - w taki sposób audyt zginie. Pójdźcie Panowie do firm - tych średnich a dowiecie się jak traktuje się biegłych. Może by pomyśleć o stworzenie czegoś w rodzaju instytutu - dla ustawicznego kształcenia się biegłych. NIE PRZEJADAJCIE NASZYCH PIENIĘDZY - to można by jakoś nazwać ale się powstrzymam. |
|
|
|
|
|
Gość
czytając Wasze wypowiedzi chciałoby się kolejny raz zawołać: Boże, w jakim kraju ja żyję?
jestem na etapie ósmego egzaminu w postępowaniu kwalifikacyjnym - sławnej Rachunkowości Finansowej - część II.zadania,pytania testowe i zagadnienia bardzo jasno korelują z tezami stawianymi przez Was - nie chodzi o to, aby zdać.chodzi o to, aby nas ud..ić.aby tych kilku Panów rodem z PRL-u mogło się dalej bezkarnie panoszyć.i gdzie sa rządy mądrych, dobrych ludzi?gdzie jest liberalizm i gospodarka wolnorynkowa?czy naprawdę jedynym wyjściem jest wyprowadzenie się z tego kraju? przykro czytać i pisać. |
|
|
|
|
|
Gość
Ja myślę, że KIBR powinien zostać solidnie sprawdzony przez NIK - następnie rozwiązany i wg parytetów powołać należałoby co najmniej dwie konkurencyjne organizacje samorządowe.
Będzie to jednak mozliwe jak NIEŚMIERTELNY BANDZIOR MESSNER - premier PRL-u z krwia na rękach pójdzie do św. Piotra. TAKI TO ŁOTR i jego koleszkowie stworzyli i skubią nadal KIBR. Nie mówiąc juz o SKwP |
|
|
|
|
|
Gość
Ja myślę, że KIBR powinien zostać solidnie sprawdzony przez NIK - następnie rozwiązany i wg parytetów powołać należałoby co najmniej dwie konkurencyjne organizacje samorządowe.
Będzie to jednak mozliwe jak NIEŚMIERTELNY BANDZIOR MESSNER - premier PRL-u z krwia na rękach pójdzie do św. Piotra. TAKI TO ŁOTR i jego koleszkowie stworzyli i skubią nadal KIBR. Nie mówiąc juz o SKwP |
|
|
|
|
|
Gościnny
Nikt nie doostrzega, że audit is audit ale audyt przeprowadzany przez big 4 jest inny niż przez małe kancelarie. W tych drugich badania prowadzą biegli i kontrola nad nimi powinna być inna niż nad badaniami big4 gdzie wykonują ją przeważnie za śmeiszne pieniądze studenci i kandydaci na biegłych.
MF tworzy przepisy nadzoru tak jakby wszystkie firmy audytorskie badały spółki giełdowe a tak nie jest. Niestety już zapomniano o małych firmach biegłych, które były kiedyś motorem rynku audytorskiego i zapewniałyprawdziwą konkurencyjność. Już dawno zostało udowodnione, że barierami w rozwoju małych i średniech firm są zbyt często zmieniające się przepisy. W ten sposób big 4 stłamsiła mniejsze firmy a MF nie może dizś poradzić sobie z dużymi firmami audytorskimi. Polecam dzisiejszy artykuł w Rzepie (09.03.2011 - str.c4). |
|
|
|
|
|
Gość
Ja mam inne zdanie. Gdyby nie Big4 nastapilaby totalna juz kleska zawodu bieglego rewidenta w Polsce. Dlatego, że poki co za to samo zlecenie srednie kancelarie polskie biora okolo 25-30% tego co te najwieksze. Da sie z tego ledwo wyzyc, ale na asystentow nie ma pieniedzy i zadne luksusy naprawde. Troche bardziej jest to oplacalne niz zawod Glownego Ksiegowego. Natomiast - za to samo zlecenie - najmniejsze, bo jednosobowe firmy bieglych w wieku emerytalnym biora nawet polowe tego co te srednie. Klienci wybierajac srednie kancelarie porownuja wiec ceny z Wielka Czworka na szczescie a nie tylko z najmnijeszymi kancelariami i ceny jeszcze zupelnie na pysk nie spadly, ale tam leca w najlepsze. Zawod bieglego zalatwil sam KIBR opanowany przez dzialaczy tak jak to mialo miejsce z PZPN a nie wielka czworka. Glowna powod degradacji to ceny, ktore jak widze na przestrzeni 10 lat spadly z uwzglednieniem iflacji o 30%-50% a ilosc klientow do badania to chyba o polowe ze wzgledu na zmiane przepisow.
|
|
|
|
|
|
Gość
Wbrew pozorom zawód biegłego jest opanowany przez Wielką Czwórkę. To ona ma silne wpływy w środowiskach akademickich, aministracji rządowej, organizacji międzynarodowych, wielkich korporacji, administracji komisji europejskiej. MF nie daje soboe rady bo nie ma wystarczających kompetencji do merytorycznych dyskusji (patrz skład MF, departamentu rachunkowości).
|
|
|
|
|
|
Gość
Ktoś naisał, że emeryci zaniżają cenę. Szkoda słów. mniejsze firmy to nie emeryci ale biegłi rewidenci nowego pokolenia. Poza tym, więcej szacunku. Wielka Czwórka zaczynała właśnie od emerytów, to oni prowadzili badania i to ich podpisy są na tysiącu opinii! Więcej szacunku bo to nasi Koledzy i Koleżanki! Brak wzajemnego szacunku pokoleniowego rozsypuje jedność samorządu.
|
|
|
|
|
|
Szacun
Ja mam pełen szacunek dla starszych biegłych, ale dlaczego godzą się na takie podłe ceny?!. To prawda, że Wielka Czwórka na początku obecności w Polsce posiłkowała się głównie biegłymi już posiadającymi uprawnienia bo nie miała prawie żadnej kadry o kwalifikacjach pozwalających prowadzić badanie poza kilkoma expatami, kórzy polskiego języka nie znali. Powtarzam jednak, że gdyby nie Wielka Czwórka nasz zawód czekałaby kompletna ruina bo póki co można probować się odnaleźć pośrdoku przedziału cen o rozpietosci 1 do 10. Za to samo zlecenia audytu. Mówię tutaj o zleceniach badania firm średnich i małych grup kapitałowych. Te największe firmy zagraniczne i polskie w Polsce, w tym czesc gieldowych sa poza zasiegiem nawet srednich kancelarii ze wzgledu na koniecznosc zrobienia audytu w tym samym czasie w kilkunastu lokalizacjach. Niskie ceny srednich kancelarii skutecznie blokuje skok na najwiekszych klientow, wiec juz zawsze bedzie ich badac Wielka Czworka + BDO.
|
|
|
|
|
|
Gość
Tzw . Wielka Czworka na wyborach ostatnich prezesa i wladz KIBR probowala przejac wladze, ale nie mieli najmniejszych szans. 80% delegatow to byli starsi, czesto juz nieczynni biegli - dzialacze walczacy o utrzymanie m.in. chyba zupelnie niepotrzebnych odzialow regionalnych. Tyczmasem KIBR finasuje sie GLOWNIE ze skladek za nadzor placonych przez Wielka Czworke. Ja sie nie dziwie ludziom z BIg4, ze za ich pieniadze grupka dzialaczy sie dobrze bawi. Z dwojga zlego wole zeby to wlasnie wielka czworka kierowala KIBR, bo wlasnie KIBR doprowadzil do ruiny finansowej nasz zawod. Mlodzi nie maja szans w naszym zawodzie. Moga popracowac w wiekszych kancelariach zagranicznych z lepszymi cenami, badajacymi zagranicznych klientow. Polscy klienci sa juz przyzwaczajeni do cen bardzo zdolowanych, ktorymi zadowola sie biegli i ich firmy, ktorzy maja niskie wymagania finansowe, bo chociazby maja emerytury i nie maja dzieci. Mieszkanie maja a samochodu juz nie potrzebuja, Z nimi sie nie da konkurowac.
|
|
|
|
|
|
lolek
Ktos sie wypowiadal nt zarobkow w wielkiej czworce vs zarobki polskich bieglych z malych- srednich kancelarii. Bzdura. Zarobki asystentow ok 4 tys zl (nawet studenci) w wielkiej czworce sa na poziomie usrednionych miesiecznych zarobkow wiekszosci starszych kolegow - bieglych rewidentow o wielotenim doswiadczeniu z kancelarii stosujacych srednia cena za audyt w przedzialach najnizszych tj 6-9 tys zl. Wyjatki sa sporadyczne . Takich firm jest cale mnostwo i niektore sa calkiem wysoko w rankingu (wg obrotow). Takze, mlody kandydacie... Jak chcesz to zdawaj, ale na dostanie sie do tych drozszych kancelarii gdzie zarobki bieglego sa zblizone do menedzera (czesto nawet nie bieglego) w Wielkie Czworce czyli 15-20 tys zl brutto to nie masz prawie zadnych szans jezeli juz tam nie jestes i nie harujesz. Miejsca dla bieglych w audycie w tych lepszych kancelariach jest z 700-800 stanowisk w Polsce. Reszta to niestety zarobkowo totalnie nieoplacalna impreza ;(( A bieglych jest cos 7000 z czego polowa bada. Podobno kolejne 7000 jest w kolejce na roznym etapie zdawania egzaminow i robienia aplikacji. Biegly to juz niestety tylko papierek do CV taki jak doktorat. ...
KIBR jesli chodzi o PR jest zatapiajacy .... |
|
|
|
|
|
Gość
Tytuł biegłego to nie tylko papierek! To potwierdzenie wysokich kwalifikacji. Dlaczego jest tak duż o kandydatów na biegłych? Nie dlatego, że chcą wykonywać ten zawód ale ze względu na społeczne postrzeganie kompetencji biegłego rewidenta. Nie ma w Polsce innego porównywalnego potwierdzenia kompetencji niż BIEGŁY REWIDENT. Nawet ACCA zawrzeć chce umowy z KIBR o wzajemne uznawanie egzaminów. Co do cen to rynek badań dużych firm jest zupenie inny niż mniejszych i średnich firm. Te pierwsze zazwyczaj mają obowiązek prawny być audytowanymi i to nie tylko raz do roku. Druga rzecz, firm audytorskich w segmencie giełdowym i dużych miedzynarodowych firm oraz wielooddziałowych firm jest mniej niż w segmencie mniejszych. To są główne warunki wpływające na koncentrację kilku firm w najwyższych segmanetach rynku i dyktowanie (oczywiście rynkowe) cen. Ale problem z wielką czwórką jest inny. W ostatnich kilkunastu latach B4 stworzyła sieć powiązań personalnych. B4 zawsze była doradcą wielu nstytucji zmieniająych przepisy krajowe a więc ze względu na bliski kontakt z procesem tworzenia prawa może świadczyć usługi eksperckie z zakresu podatków, finansów, prawa o wysokim poziomie "skuteczności" dla sektorów gospodarki. Ta pozycja pozwala min. promować byłych jej pracowników w strukturach systemu gospodarczego państwa. Mentalne "powiązanie" byłych pracowników ma niemałe znaczenie dla okreslenia przyczyn dzisiejszej koncentracji rynku audytorskiego i doradztwa gospodarczego.
|
|
|
|
|
|
Gościnny
Zgadzam się, że samorząd kierowany jest przez osoby w części nie mające wizji przyszłości zawodu. Ale 4B ma połowę składu KRBR i nie zajmuje się sprawami ważnymi dla zawodu ale jedynie mającymi wpływ na warunki funkcjonowania dużych firm audytorskich. O wpływie 4B na decyzje KRBR niech świadczy fakt, że KRBR reprezentują właśnie partnerzy Wielkiej Czwórki. Argument, że większość skąłdek płaci wielka Czwórka wynika z wysokiej koncentracji rynku audytorskiego. Jeżeli KIBR będzie personalnie uzależniony od B$ wtedy KRBR będzie organem nie samorządu ale właśnie Wielkiej Czwórki. Na zakończenie coś optymistycznego może. Znam kilku biegłych właśnie z wielkiej czwórki i są osobami otwartymi rozumiejącymi, że samorząd jest dobremwspólnymi nie może zostać zawłaszczony przez jakąkolwiek grupę. W KRBR są również osoby, które zdefnicji "negują" bieglych z B4 nie mając totalnie nic do zaoferowania. Żerują na nieświadości biegłych z regionu, którzy raz na 4 lata przyjeżdzają do Warszaawy wybieając władze centralne.
|
|
|
|
|
|
Gościnny
UZUPELNIAM.
W Komisji NAdzoru Audytowego z ramienia KRBR znajduje się dwóch partnerów z 4B!. |
|
|
|
|
|
lolek
Fajna dyskusja sie wywiazala. Nie neguje tytulu bieglego rewidenta jako dajacego potwierdzenie najwyzszych kwalifikacji w szeroko rozumianym zawodzie ksiegowego w Polsce. Jednak prosze zauwazyc ile z mlodych osob jest w stanie z obecnych kandydatow chociaz troche popracowac w zawodzie juz jako biegly rewident? Moze 10%? W4 ma bardzo duzo kandydatow, ale wiekszosc opusci swoje firmy zanim uzyska tytul aby juz nigdy nie wrocic do zawodu, bo taka jest rotacja. Wiekszosc kandydatow juz w tej chwili pracuje poza firmami audytorskimi (przynajmniej tak bylo jak sam zdawalem). Bardzo sesnsownym byloby wprowadzenie dwu stopniowe kwalifikacje tak jak jest w ACCA czyli tytul członka KIBR po zdaniu egzaminów i potwierdzeniu 3 letniej praktyki z osiagniciem okreslonych doswiadczen (kamienie milowe) pod okiem mentora po czym dla naprawde zainteresowanych praca w zawodzie pozostałby juz tytuł Biegły Rewident, po zdaniu egzaminu dyplomowego i odbyciu aplikacji przy beigłym rewidencie, jak to jest obecnie. Rowniez szkolenia obligatoryjne moznaby dostosowac tak aby biegli nie praktykujacy nie musieli przerabiac nieprzydatnej dla nich Rewizji Finansowej.
|
|
|
|
|
|
Gość
Zasadniczym problemem jednak jest i byla cena uslugi w sektorze malych i srednich przedsiebiorstw, ktora powoduje, ze nie oplaca sie po prostu zostawac bieglym z mysla, ze bedzie sie mozna z tego zawodu utrzymac, szkolac ustawicznie i ponoszac ogromna odpowiedzialnosc. Moge podac przyklad firmy robiacej prawie 600 audytow rocznie, gdzie srednia cena za badanie wynosi 6 tys zl! Przy pewnych dosc oczywistych zalozeniach wychodzi na to ze biegly z tej firmy zarabia wtedy tyle co asystent w W4... to zenujace! Firm tego typu mniejszych i wiekszych jest niestety duzo.
|
|
|





Witam serdecznie jestem na początku drogi tego mało znanego zawodu i przede wszystkim kieruje sie zarobkami oraz niestety "znajomościami" bez których nie ma jak zabardzo funkcjonować. Nie ukrywam że w mojej rodzinie pracują biegli, można powiedzieć ze to rodzinna profesja i tylko dlatego zdecydowałem się na taka ścieżke zawodową, która jest cieżka ale daje perspektywy oraz możliwość rozwoju w moim przekonaniu. Z informacji jakie posiadam i z jakim mam do czynienia "środowiskiem" , biegły zarabia średnio od 220 tys do 250 tys zł rocznie, są to biegli z doświadczeniem średnio 12-15 letnim w branży.